Wyszukiwarka
- Gaz Pieprzowy Dla Kobiet 20ml HPE SZMINKA dla dziewczyn do samoobrony
- Gaz pieprzowy Police Perfect Guard 1000 żel 55 ml
- Strzała z włókna szklanego tarczowa 30 cali
- Reximex Pistol Mag magazynek do wiatrówki PCP RP, RPA
- Śrut BBs Umarex 4,5/500
- Magazynek uniwersalny do karabinów wiatrówek PCP Reximex 5.5 mm
Producenci
Zaloguj się
Zwiedzamy opuszczony PGR oraz pałac Tuły
Cena regularna:
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Podróże po Polsce kształcą
O tym, że podróże kształcą, wie chyba każdy. Przekonują nas do tego książki podróżnicze, programy dokumentalne na stacjach Discovery, a od najmłodszych lat choćby Pan Samochodzik czy Tytus, Romek i A'tomek. Można siedzieć na najciekawszym nawet wykładzie i słuchać o historycznych, fascynujących i urzekających miejscach, ale nic nie zastąpi aktywnego uczestnictwa! Najlepiej być tam, wszystko samemu zobaczyć, poczuć klimat, przeżyć... Podróże kształcą i rozwijają miłość oraz podziw do przeszłości historycznej, także tej naszej, rodzimej.
W Polsce wiele jest miejsc wartych odwiedzenia i zwiedzania. Otwarcie granic pomiędzy krajami sprawiło, że wielu Polaków zaczęło poszukiwać destynacji podróżniczych i ciekawych miejscówek za granicą, podczas gdy tutaj, na naszej polskiej ziemi, czekają na amatorów przygody i historii niemniej inspirujące odkrycia. Pomimo tego, że liczne najazdy, wojny i wieloletnia niewola sprawiły, iż wiele pięknych zabytków i miast w Polsce obróciło się w ruinę, to te które ocalały stanowią obecnie atrakcje turystyczne dla podróżnych z całego świata. Dodajmy do tego przepiękny krajobraz, jaki można podziwiać na terytorium naszego kraju i chyba już nikogo nie trzeba namawiać do ruszenia się sprzed komputera czy telewizora.
W poniższym artykule postaramy się przekonać Państwa do wizyty w jednym z takich miejsc na mapie Polski. Poznajcie Tuły, niewielką wieś w województwie opolskim i dowiedzcie się jakie zabytki czekają tam na Was.

Tuły. Trochę historii...
Nazwa Tuły, w swojej zlatynizowanej postaci "Dlugetuli", wymieniona została premierowo w "Księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego" z XIII wieku, ale znacznie ciekawsza historia wiąże się z wersją niemiecką nazwy, zbliżoną już bardzo do polskiej - Thule. Otóż słynny rzymski poeta Wergiliusz, w swoim dziele "Georgiki" z I wieku p.n.e., używa określenia "ultima thule" na oznaczenie mitycznej krainy położonej na dalekiej północy i wyznaczającej kraniec znanego ówcześnie świata. Tak się przedziwnie składa, że interesująca nas miejscowość Tuły, położona jest malowniczo na uboczu i w otulinie lasu. Może być to zatem doskonałym wytłumaczeniem jej niemieckojęzycznej nazwy.

Przejdźmy jednak ze sfery domysłów na twardy grunt historyczny, udokumentowany źródłami. Dokumenty dowodzą, że od XVI wieku wieś Tuły pełniła rolę miejscowości rycerskiej we władaniu kilku rodów, w tym von Blachów, aby wreszcie w połowie XIX wieku przejść w posiadanie rodziny barona von Fürstenberga, co trwało aż do końca II wojny światowej. Wymienione nazwiska pojawiają się bardzo często na trasie historycznych peregrynacji po ziemi tułowskiej, ale do tego jeszcze powrócimy... Kończąc zaś to krótkie wprowadzenie dodajmy, że polską nazwę miejscowości, czyli Tuły, nadano dopiero po wojnie, w roku 1947.
Pałac w Tułach
Jeżeli już jesteśmy na miejscu i przekonaliśmy się jak sympatyczni i pomocni okazują się mieszkańcy miejscowości Tuły, możemy zabrać się za zwiedzanie. Jedne z pierwszych kroków podczas tej wyprawy krajoznawczo-historycznej wypada skierować w stronę pałacu. Przed nami kompleks pałacowy Tuły!
Samo założenie pałacowe to świetny przykład niemieckiej roztropności w zarządzaniu dobrami ziemskimi, polegającej na umiejętnym rozwoju całej infrastruktury funkcjonalnej. Barokowa w samej swej istocie rezydencja, wzniesiona została około roku 1760, a fundatorem była wspomniana już wyżej rodzina von Blachów. Z czasem budowla rozrastała się, aż nabyła cechy typowego folwarku. Nic dziwnego także, że w okresie powojennym władze komunistyczne utworzyły na tym terenie PGR Tuły, przeobrażając wnętrza pałacowe w biura i lokale mieszkalne. Do dzisiaj w okolicach pałacu można zobaczyć pamiętające XVIII wiek spichlerz, oborę i dwie, parterowe oficyny.
Kiedy w połowie XIX wieku majątek zakupiła rodzina von Furstenbergów (ostrzegałem, że te nazwiska będą powracać!), pałac przeszedł szereg prac renowacyjnych, a całe założenie uległo gruntownej przebudowie. Pamiątką po tym czasie jest facjata na elewacji frontowej, zwieńczona herbem rodowym ówczesnych właścicieli.
Niestety przyszłość całego obiektu rysuje się w niejasnych barwach. Chociaż dzisiaj znajduje się w rękach prywatnych, to popada powoli w ruinę. Co prawda w 2012 roku na wniosek Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Opolu właściciel został zobligowany do wykonania wymiany zdegradowanych elementów konstrukcji i elewacji, to jednak brak zdefiniowanych, dalszych planów wobec pałacu nie napawa optymizmem. Smutnym symbolem przemijania zdaje się być słoneczny zegar na południowej ścianie, z którego trudno już odczytać czas. Podobnie jest niestety z otaczającym teren parkiem, w którym nadal kilka wiekowych drzew przykuwa uwagę.
Nie tylko pałac
Podążając tropem historycznych właścicieli kompleksu pałacowego w Tułach dotrzeć możemy do pobliskiego Kościoła Matki Boskiej Bolesnej. Również za tą budowlą kryje się fascynująca opowieść związana z rodziną von Bachów.
Jak podają kronikarze, po śmierci dwóch jedynych synów i narodzinach trzech córek, małżeństwo z tego szlacheckiego rodu udało się na błagalną pielgrzymkę do Rzymu, gdzie przed papieżem Piusem IX prosili Boga o łaskę narodzin syna. Co ciekawe, prośba ta została wysłuchana! W podzięce Eduard von Blach ślubował wybudowanie świątyni. Kościół ten znajduje się obecnie w rejestrze zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
Zwiedzając kościół nie można także pominąć podziemnych katakumb, w których znajdują się grobowce przedstawicieli rodu von Blacha, czyli fundatorów, zaś na przykościelnym cmentarzu podziwiać można kaplicę grobową znanych nam już także von Fürstenbergów.

Jak tam dojechać?
Dojazd niestety nie jest najłatwiejszy. Jeżeli dysponujemy własnym środkiem lokomocji, najłatwiej jest jechać z Gliwic autostradą A4 do węzła Nogawczyce, a następnie do Opola, skąd kierować się w stronę Kluczborka. Za miejscowością Jełowa należy skręcić w lewo w lokalną drogę do Tuł, prowadzącą przez Laskowice. Pociągi z Opola do Kluczborka również zatrzymują sią na peronie w Tułach, ale kursują bardzo rzadko. Jednak wytrawni podróżnicy i sympatycy historii znajdą właściwy sposób by dotrzeć do tego ciekawego miejsca na polskiej mapie.
Ps. Odwiedziliśmy Tuły ponownie. Niestety dalej popada w ruinę ... ale że tabliczki że obiekty podlegają ochronie konserwatorskiej dobrze się mają.