Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się

Zwiedzamy Zespół Pałacowo-Parkowy w Szczekocinach. Pałac Dembińskich w Szczekocinach

Dostępność: brak towaru
Cena brutto: 0,01 zł

Cena regularna:

0.01
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
Cena netto: 0,01 zł

Cena regularna:

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
ilość szt.
Zyskujesz 0 pkt [?]

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 5
Kod produktu: Pałac Dembińskich w Szczekocinach

Opis

Pałac w Szczekocinach – pałac jak z Bajki.

 

Są takie dni, że wszystko sprzyja podróży, piękna pogoda, pusta szeroka droga, a samochód jakby był na wodę, albo mało palił.

Mknąc samochodem po jurze kierując się w kierunku Ogrodzieńca i dalej dalej, dojechaliśmy do Szczekocin mała przerwa na posiłek, parkujemy w centrum. Małe centrum kameralne przyjemne, zachaczamy o Pizzerię Ana, bardzo dobra pizza, fajne miejsce i miła obsługa oraz piękny widok na centrum, smakując czekolady. Wychodząc już najedzeni i napojeni do naszego środka lokomocji ooo tablica informacyjna o Szczekocinach, Ty pacz Oni mają tutaj pałac i jaki ładny.

Pałac praktycznie znajduje się tuż za rogiem, zaraz za centrum.

Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach 

Rys historyczny Pałacu Dembińskich w Szczekocinach

 

Zespół Pałacowy w Szczekocinach barokowo – klasyczny, był niegdyś jednym z najwspanialszych tego typu założeń architektonicznych na terenie śląska. Do pałacu prowadzi aleja parkowa, a za pałacem jest park krajobrazowy niestety zdziczały i zaniedbany.

Pałac powstał w drugiej połowie XVIII wieku z inicjatywy Franciszka i Urszuli Demblińskich, według projektu Franciszka F. Naxa. Demblińscy dołożyli wiele trudu aby odbudować obiekt po zniszczeniach jeszcze z okresu wojen szwedzkich. Wcześniej na ich miejscu mieściła się skromniejsza siedziba Korocińskich.

Franciszek Nax stworzył dla nich okazałą siedzibę magnacką. Niestety przedwcześnie umiera mąż i Dembińska samodzielnie zarządza majątkiem.

To właśnie Urszula Demblińska wydała w tym pięknym pałacu wystawne przyjęcie, gościem honorowym był sam Król Stanisław August Poniatowski. Zachwycony wyglądem pałacu oraz urzeczony urodą pięknej młodej wdowy spędził, aż w Szczekocinach dwa dni.

Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach

Krąży legenda o domniemanym romansie królewskim, snującej się damie, zjawie.

1824 roku w wieku 84 lat umiera Urszula Dembińska, pochowana została w grobowcu rodzinnym w kościele parafialnym w Szczekocinach. W pałacu zostają jej dzieci, w tym córka Barbara, która wyszła za mąż za Tadeusza Czackiego, współzałożyciela Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Liceum Krzemienieckiego. Po śmierci Barbary pałac przechodzi w ręce syna Józefa Sedlmayera, który sprzedał go swojemu przyrodniemu bratu Wiktorowi Czackiemu. W 1867r. Właścicielami pałacu stali się Łubieńscy, a po nich Helpertowie, którzy posiadali te dobra do 1923 roku.

 

Po II wojnie światowej, pałac jak większość majątków ziemskich, przeszła na własność Skarbu Państwa, więc przeszedł w posiadanie gminy. W pałacu swoje miejsce znalazły dwie szkoły: gimnazjum i liceum oraz internaty. Organizowano w nim kolonie dla dzieci. Budynek główny pałacu oraz pawilony przeszłe niezbędne remonty w latach 1950-1959.

W kordegradzie i w drugiej części pałacu mieszkali w lecie junacy OHP.

1980 roku pałac został bardzo uszkodzony w wyniku pożaru. Zniszczony dach i strop górnej kondygnacji udało się jednak odbudować. A dla szkół rozpoczęto budowę nowoczesnego kompleksu.

Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach 

Od wielu lat słychać o prośbach znalezienia nowego właściciela dla tego miejsca. Plany rewitalizacji tego obiektu i jego zagospodarowanie na różne cele ciągle nie dochodziły do szczęśliwego finału. A gmina co roku ponosi koszty jego utrzymania. Burmistrz wykazuje się determinacją w kierunku sprzedaży zespołu pałacowo-parkowego. Mieszkańcy natomiast są innego zdania.

 

Opinia Stefana Jacka Fortunki

 

Warto przeczytać list architekta z Kielc Stefana Jacka Fortunki, który twierdzi, że pałac nie powinien być wystawiony na sprzedaż. Poniżej tylko krotki cytat z tego listu: „Według mnie zespół pałacowo-parkowy powinien pełnić funkcję użyteczności publicznej, a najlepsze byłoby przeznaczenie muzealne, np.: „Muzeum Historii Miasta i Gminy Szczekociny”, muzeum prawdziwej , możliwie szeroko i rzetelnie potraktowanej burzliwie historii miasteczka i ludzi od pradziejów po dzień dzisiejszy w nowoczesnej formule vide świetnie funkcjonującej Muzeum Powstania Warszawskiego, ale także cała masa innych odrestaurowanych zabytkowych obiektów dobrze radzących sobie w wolno rynkowej rzeczywistości. Eksponatów tematów i postaci historycznych ze Szczekocinami godnych prezentacji na pewno nie zabraknie...

Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach 

Myślę, że nie zabraknie w przyszłości także chętnych do odwiedzenia tego miejsca turystów i wycieczek szkolnych. Sala balowa na piętrze mogłaby również pełnić funkcję sali konferencyjnej. Istnieje szansa, że przeznaczając budynek główny na muzeum, można będzie go odrestaurować w prawie nie zmienionej formie. Dwie oficyny ( północna i południowa), a także pawilony przybramne ostatecznie (wobec braku innych pomysłów), można przeznaczyć na pokoje gościnne, powiedzmy w standardzie pensjonatu i niezbędne zaplecze.

 

Moim zdaniem każda prywatyzacja zespołu pałacowego, może doprowadzić do totalnej przebudowy związanej z wprowadzeniem agresywnej funkcji komercyjnej, stanie się zamkniętą, niedostępną enklawą i obróci się wcześniej czy później na szkodę społeczeństwa Szczekocin, a w konsekwencji (jakby to nie zabrzmiało patetycznie) całego narodu.

 

Zespół pałacowy i park to piękne miejsce, dziedzictwo, wspólny kapitał i dobro, przecież to diament perła, bezcenny klejnot w Koronie, skarb kultury narodowej, materialne świadectwo poprzednich pokoleń i duma miasta, której powinno służyć wszystkim, uczyć historii i cieszyć wszystkich, w szczególności mieszkańców Szczekocin i przyjezdnych. O taki status pałacu trzeba walczyć ze wszystkich sił, a nowoczesne europejskie i światowe państwo (takie przecież mamy aspiracje) powinno sprawować mecenat nad tego typu obiektami i wspierać samorządy lokalne.„

 Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach

Jest to piękne miejsce mające coś w sobie, spacerując po parku oglądając pałac przypomina mi się film „ Wielki Gatsby” albo film na podstawie książki napisaną przez Jana Brzechwę. Zamykając oczy przenoszę się właśnie tu do Akademii Pana Kleksa jako Adaś Niezgódka, witajcie w Naszej Bajce. Gdyby to miejsce odczarować mogłoby służyć jak dawniej miejsce dla kolonistów, albo szkołę z internatem w czasie karnawału odbywały by się tu królewskie bale, trzymam kciuki za to miejsce oby trafiło w odpowiednie ręce takiego Pana Kleksa czy Wilkego Gasbiego, ja na pewno tam jeszcze wrócę a Was zachęcam abyście i Wy zobaczyli ten Przepiękny Park Pałacowy w Szczekocinach.

Palac_Dembinskich_w_Szczekocinach 

Wielcy Polacy w Szczekocinach

 

Oprócz tak wielkich osób jak Urszula i Franciszek Dembińskich czy Król Stanisław August Poniatowski w Szczekocinach mieszkał i tworzył Paweł Jasienica a dokładnie Lech Beynar.

Pisarz mieszkał z rodziną w Szczekocinach w latach 1945-1955 roku., wspomniał o tym w swojej książce „ Myśli o dawnej Polsce”. „Tak się złożyło, że przez kilka lat mieszkałem w Szczekocinach kieleckich, w domu, którym zajmował kiedyś kucharz dworski. Tuż pod oknami płynęła wąziutka Pilica, przecinająca rozległy park”.

Dom kucharza a zarazem dom w którym mieszkał Paweł Jasienica, stoi do dziś przy głównej bramie prowadzącej do pałacu Dembińskich. Na budynku w czerwcu 2019 roku została powieszona tablica upamiętniająca pisarza.

 

Paweł Jasienica (1909-1970) urodził się w Symbirsku nad Wołgą i pozostał z rodziną w Rosji do roku 1920. W Wilnie ukończył historię na Uniwersytecie Stefana Batorego. Był autorem takich książek jak m. in.: "Polska Piastów", "Polska Jagiellonów", "Rzeczpospolita Obojga Narodów", "Rozważania o wojnie domowej", "Polska anarchia". Zadebiutował w 1935 roku książką "Zygmunt August na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa".

 

Przez lata Pawłem Jasienicą interesowała się komunistyczna bezpieka. Córka pisarza historyka Ewa Beynar-Czeczott dotarła do akt Instytutu Pamięci Narodowej. Wyszło wtedy na jaw, że Nena O'Bretenny, druga żona Pawła Jasienicy, donosiła na niego jako agentka Służby Bezpieczeństwa. Ewa Beynar-Czeczott złożyła wtedy wniosek do sądu o odebranie praw do spadku synowi agentki. Argumentowała, że Nena O'Bretenny nie była godna dziedziczenia, gdyż działała na szkodę męża. Pod koniec ubiegłego roku córka Jasienicy wygrała proces. Sąd przyznał jej prawa autorskie do dzieł ojca.

 

Informacje zawiercie naszemiasto, rodzina z innej bajki z roku 2007 lipca 20, czytamy.

Jan Kidawa-Błoński ma wyreżyserować film o czasach, kiedy pisarz był inwigilowany przez agentkę. Wkrótce będzie gotowy scenariusz, który Kidawa-Błoński pisze wspólnie z Maciejem Karpińskim. Akcja filmu ma toczyć się w latach 1968-1969, kiedy Paweł Jasienica został oskarżony przez Władysława Gomułkę, ówczesnego I sekretarza KC PZPR, o syjonizm.

 

12 marca 2010 do kin trafia film „Różyczka” reżysera Jana Kidawa-Błoński, który oświadcza, że to nie jest film o Pawle Jasienicy. Bohaterowie, w tym pisarz tworzący książki o historii, to postaci fikcyjne – zapewnia filmowiec.

 

"Jako twórca nie życzę sobie, aby ktokolwiek wyznaczał mi, bezpośrednio lub pośrednio, czym mogę być inspirowany, a w szczególności zakazywał mi czerpania na potrzeby mojej twórczości inspiracji z historii lub współczesności" - zaznaczył reżyser w oświadczeniu.

 

Kidawa-Błoński podkreślił, że bohaterowie "Różyczki" to postaci fikcyjne, jednak twórcy scenariusza zainspirowali się kilkoma autentycznymi historiami pisarzy i poetów oraz ich kobiet. Wymienił m.in. Siergieja Jesienina (którego żonę pozyskało do współpracy NKWD) i Bertolta Brechta (którego kochanka współpracowała ze Stasi). Druga żona Pawła Jasienicy, Zofia O'Bretenny, okazała się z kolei agentką służb bezpieczeństwa PRL donoszącą na męża.

 

Dziś książki Pawła Jasienicy można spotkać w księgarniach wcześniej jedynie można było je kupić w antykwariatach czy na aukcjach internetowych. Obecnie książki są wznawiane po procesie do praw autorskich córki Ewy Beynar-Czeczott z przyrodnim bratem.

 

 

Tyle o Szczekocinach a może aż tyle. Rodzina z innej bajki z jednej strony Urszula i Franciszek Dembińscy a z drugiej rodzina Jasienickich-Beynarów, tajemnicze Szczekociny. Dobry materiał na książkę, myślę, że Katarzyna Bonda ze Szczekocin nie jedną powieść kryminalną, mroczną by stworzyła.

 

Strony na które warto zajrzeć aby poszerzyć informacje.

 

http://www.peuk.fiiz.pl/pl/poi/3280305

https://zawiercie.naszemiasto.pl/rodzina-z-innej-bajki/ar/c1-6698815

http://www.historiaszczekocin.pl/dzieje-szczekocin/nowozytnosc-xviw-xixw/n,poniatowskiego-w-palacu

 

Bezpieczeństwo

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium