Wyszukiwarka
- Nóż treningowy ESP Trainig Knife Hard (TK-02-H)
- Śrut diabolo JSB Exact RS 4,52/500
- Śrut JSB Diabolo Exact 4.51mm, 500szt (546236-500)
- Nóż do rzucania Black Dart rzutka z pochwą paracord taktyczny
- Nóż ratowniczy ratunkowy wybijak szyb sprężynowy Kandar Linia życia. PULS
- BLUEGUNS - Treningowa Atrapa Broni - AR15/M4 Magazine - FSARM
Producenci
Zaloguj się
Zwiedzamy Muzeum II Wojny Światowej wystawę główną oraz Westerplatte - niezapomniane przeżycie
Cena regularna:
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Wystawa główna jest sercem Muzeum II Wojny Światowej i zajmuje imponującą powierzchnię ponad 5 tysięcy metrów kwadratowych, co czyni ją jedną z największych wystaw prezentowanych przez muzea historyczne na całym świecie. To niezwykła podróż przez tragiczne wydarzenia II wojny światowej, ukazująca jej przyczyny, przebieg oraz długotrwałe skutki. Warto zaznaczyć, że wystawa znajduje się 14 metrów pod ziemią, co nadaje jej dodatkowego wymiaru symbolicznego, ponieważ odsyła nas do czasów, gdy ludzie ukrywali się w schronach przed bombardowaniami.
Wystawa główna podzielona jest na trzy główne bloki narracyjne: "Droga do wojny", "Groza wojny" oraz "Długi cień wojny". Ta struktura pozwala na ukazanie polskiego doświadczenia wojny w kontekście szerszym, obejmującym całą Europę i świat. Każdy z tych bloków zawiera 18 sekcji tematycznych, które są dalej podzielone na mniejsze sale, poświęcone konkretnym wydarzeniom lub zagadnieniom.
Na wystawie znajduje się imponująca kolekcja prawie 3 tysięcy eksponatów, które stanowią niezwykłe świadectwo czasów wojny. Jednak nie jest to wystawa statyczna - odwiedzający mają możliwość korzystania z około 260 nowoczesnych stanowisk multimedialnych. Dzięki nim można przeglądać archiwalne fotografie i filmy, słuchać relacji świadków tamtych wydarzeń oraz badać interaktywne mapy, które prezentują teatry wojny i zmiany granic państw w trakcie II wojny światowej. To interaktywne podejście pozwala lepiej zrozumieć historię i uczestniczyć w niej.

Dodatkowo, na wystawie głównej stworzono przestrzeń, w której eksponowane są przedmioty ilustrujące życie codzienne ludzi w czasie wojny. To ważne, aby nie tylko poznać historię bitew i decyzji politycznych, ale również życie zwykłych ludzi, którzy musieli radzić sobie w trudnych warunkach wojennych. Dla młodszych odwiedzających przygotowano wystawę "Podróż w czasie", która jest dostosowana do ich potrzeb i poziomu zrozumienia.
Projekt wystawy głównej został stworzony przez belgijską pracownię Tempora, która wygrała międzynarodowy konkurs na projekt ekspozycji w 2009 roku. To niezwykle atrakcyjny projekt, który nie ogranicza się jedynie do plansz, ale tworzy zróżnicowaną przestrzeń wystawienniczą. To przestrzeń, która pozwala odwiedzającym emocjonalnie zidentyfikować się z wydarzeniami historycznymi oraz doświadczeniami ludzi z tamtego okresu. Bogactwo scenografii i oryginalność rozwiązań wystawienniczych dodają tej wystawie wyjątkowego charakteru.
Tempora S.A. to firma projektowa z siedzibą w Brukseli, która została założona w 1998 roku i specjalizuje się w koncepcji, realizacji i promocji wystaw kulturalnych. Oprócz projektu Muzeum II Wojny Światowej, mają imponującą listę osiągnięć, takie jak projekt scenografii w Memoriale Bitwy pod Waterloo, Muzeum Europy w Brukseli czy Centrum Historii Ostrowa Tumskiego w Poznaniu. Warto także wspomnieć, że firma Tempora przygotowała wystawę "Europa - to nasza historia!" opowiadającą o procesie powstawania Unii Europejskiej, która była prezentowana m.in. we Wrocławiu.
DROGA DO WOJNY
Pierwszy z bloków tematycznych, zatytułowany "Droga do wojny", poświęcony jest genezie konfliktu.
Wystawa główna muzeum położyła duży nacisk na ukazanie sił, które dążyły do obalenia ładu wersalskiego, co stanowiło istotny czynnik prowadzący do wybuchu II wojny światowej. W szczególności skupiono się na czterech głównych reżimach totalitarnych tamtego okresu: nazizmie, włoskim faszyzmie, komunizmie oraz imperializmie japońskim. Te reżimy były przedstawiane jako brutalne czynniki, które wpłynęły na kształtowanie polityki oraz na świadomość ludzi w tamtych czasach i przyczyniły się do wybuchu konfliktu zbrojnego.

Wystawa szczegółowo analizuje dążenia nazizmu i komunizmu do eliminacji swoich rzeczywistych i wyimaginowanych wrogów, obejmujących całe grupy społeczne, narody i rasy. Podkreśla się także fakt, że reżimy totalitarne współpracowały ze sobą, nie tylko wtedy, gdy były ideologicznie podobne, jak faszyzm i nazizm, ale także wtedy, gdy oficjalnie wyrażały wzajemną wrogość. Na przykład przedstawiane są informacje o interwencji włosko-niemieckiej podczas wojny domowej w Hiszpanii, tworzeniu się sojuszu "Osi", a także o paktach Ribbentrop-Mołotow i ich konsekwencjach, szczególnie o rozbiorze Polski.
Pierwszy blok ekspozycji kończy się obszerną prezentacją niemieckiej i sowieckiej agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku, co stanowiło preludium do wydarzeń, które nadały II wojnie światowej jej zbrodniczy charakter. W tej części wystawy ukazane są okrucieństwa popełniane przez Niemców na ludności cywilnej, zarówno polskiej, jak i żydowskiej, morderstwa na jeńcach wojennych oraz bezbronnych uchodźcach, a także brutalne bombardowania miast, ze szczególnym uwzględnieniem Warszawy. Ta narracja o "Wrześniu 1939 roku" stanowi punkt wyjścia do następnego bloku tematycznego, zatytułowanego "Groza wojny".
GROZA WOJNY
Blok tematyczny "Groza wojny" stanowi istotną część wystawy głównej, a jego dominującym wątkiem są losy zwykłych ludzi w okresie wojny. Poprzez ukazywanie wojny przez pryzmat tych codziennych doświadczeń, wystawa stawia na pierwszym miejscu losy żołnierzy, jeńców, więźniów obozów, przymusowych robotników, a także kobiet, dzieci i mężczyzn cywilów. To podejście ma na celu przekazanie zwiedzającym uniwersalnej i zrozumiałej historii, niezależnie od ich narodowości.
W ramach tego bloku tematycznego wystawy, odwiedzający mogą poznać indywidualne historie ludzi, którzy żyli w okresie wojny. Może to być opowieść o żołnierzu walczącym na froncie, jeńcu wojennym, który znalazł się w niewoli, więźniu obozu koncentracyjnego lub przymusowym robotniku pracującym na rzecz wroga. Jednak równie ważne są historie cywilów, w tym kobiet i dzieci, którzy musieli radzić sobie w trudnych warunkach wojennych. Te osobiste opowieści pozwalają odwiedzającym lepiej zrozumieć, jak wojna wpłynęła na życie i losy zwykłych ludzi.

Jest to także część wystawy, która może dotknąć emocjonalnie zwiedzających, ponieważ pokazuje ona ludzką stronę wojny, z jej cierpieniem, poświęceniem i nadzieją. To ważne, aby pamiętać o ludzkim wymiarze konfliktu zbrojnego i oddać hołd wszystkim, którzy ucierpieli podczas wojny, niezależnie od ich pochodzenia czy narodowości. Blok "Groza wojny" ukazuje tę uniwersalną ludzką historię i przypomina, dlaczego ważne jest zachowywanie pamięci o II wojnie światowej.
Wystawa przedstawia zbrodnie popełniane przez Niemców na polskiej inteligencji i elitach społecznych od jesieni 1939 roku, a także zbrodnie sowieckie, takie jak zamordowanie polskich oficerów i policjantów w 1940 roku. Jednak ważną częścią tej narracji jest także zagłada, która była bezprecedensowym ludobójstwem. Pokazywane są planowanie, etapy i mechanizmy tej straszliwej zbrodni, w tym działania hitlerowskich Einstatzgruppen na Wschodzie po ataku na Związek Sowiecki w 1941 roku oraz obozy zagłady, w których mordowano Żydów polskich i z innych okupowanych krajów Europy. Wystawa przybliża także życie Żydów w gettach warszawskim i łódzkim oraz ukazuje zarówno losy konkretnych ofiar, jak i sylwetki sprawców tych zbrodni.
Narracja o zbrodniczym charakterze wojny i okupacji uwzględnia także inne przypadki ludobójstwa, terroru i eksploatacji ludności cywilnej, takie jak system obozów koncentracyjnych, przymusowa praca i masowe wysiedlenia ludności przez Niemców i Sowietów od samego początku wojny aż do jej końca.
Na tej części wystawy można również zobaczyć unikalne eksponaty, które dokumentują losy ofiar Zagłady, egzekucji i innych form represji, więźniów obozów, robotników przymusowych oraz Polaków deportowanych do Związku Sowieckiego.
Dodatkowe sekcje w bloku "Groza wojny" koncentrują się na ruchu oporu w Polsce i innych okupowanych krajach, walce o informację, taką jak złamanie niemieckich kodów szyfrujących Enigma, mobilizacja gospodarcza i społeczna państw uczestniczących w wojnie oraz rozgrywka dyplomatyczna między aliantami zachodnimi a Związkiem Sowieckim.
Niezwykle istotnym elementem tej części wystawy jest prezentacja działań Polskiego Państwa Podziemnego, jego instytucji, armii, administracji, sądownictwa, szkolnictwa i fenomenu samoorganizacji politycznej i społecznej w okupowanej Europie. Wystawa przybliża także walkę Polskiego Państwa Podziemnego na arenie międzynarodowej, prowadzoną przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie. To ważna część historii Polski podczas II wojny światowej, która zostaje tu szczegółowo opisana.
DŁUGI CIEŃ WOJNY
Trzecią częścią ekspozycji jest blok zatytułowany "Długi cień wojny". Ten blok stanowi połączenie opowieści o zakończeniu wojny, takie jak upadek Trzeciej Rzeszy, wyzwolenie Europy i jednocześnie podporządkowanie dużej części kontynentu Związkowi Sowieckiemu, oraz zrzucenie bomb atomowych na Japonię, z narracją o konsekwencjach wojny, które długo pozostawały widoczne i odczuwane.
W tej części wystawy ukazane są wydarzenia, które zakończyły II wojnę światową, w tym kapitulacja Niemiec i Japonii oraz wyzwolenie Europy spod okupacji nazistów. Jednak równie ważne jest ukazanie, że wyzwolenie nie zawsze oznaczało pełną wolność, ponieważ znaczna część kontynentu europejskiego stała się częścią wpływów Związku Sowieckiego, co miało długotrwałe konsekwencje polityczne i społeczne.
W bloku "Długi cień wojny" uwzględnione są także bombardowania japońskich miast atomowymi bombami, które doprowadziły do kapitulacji Japonii i zakończenia wojny na Pacyfiku. To wydarzenie, choć przyczyniło się do zakończenia konfliktu, pozostawiło trwały ślad w historii ludzkości i podniosło pytania moralne związane z użyciem broni nuklearnej.
Jednak głównym tematem tej części ekspozycji są konsekwencje wojny. Pokazywane są długotrwałe skutki II wojny światowej, zarówno w Europie, gdzie zmieniła się mapa polityczna i granice państw, jak i globalnie, gdzie wojna wpłynęła na kształtowanie się nowego ładu światowego. Również kwestie odbudowy i odbudowy społeczeństw po wojnie oraz roli międzynarodowych organizacji, takich jak ONZ, są omawiane w tej części wystawy.
"Długi cień wojny" ukazuje także przemiany społeczeństw po zakończeniu wojny, w tym problem repatriacji, migracji i uchodźstwa, które były często wynikiem przemian terytorialnych i politycznych. To ważna część historii po wojnie, która często jest pomijana, ale miała ogromne znaczenie dla milionów ludzi.
Cała ta część wystawy pomaga zrozumieć, że II wojna światowa to nie tylko opowieść o zwycięstwie i klęsce, ale także o długotrwałych skutkach, które kształtowały świat przez wiele dziesięcioleci po jej zakończeniu.
PODRÓŻ W CZASIE
W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku stworzono specjalną przestrzeń poświęconą dzieciom poniżej 12 roku życia, zatytułowaną "Podróż w czasie". Ta wyjątkowa część wystawy składa się z dwóch elementów, które pozwalają młodym odwiedzającym lepiej zrozumieć realia życia i nauki w trudnych czasach II Wojny Światowej.
Pierwszym elementem jest rekonstrukcja mieszkania warszawskiej rodziny z tamtych czasów. Dzieci mogą wejść do wnętrza, które przenosi je wprost do codzienności ludzi żyjących w czasach wojny. Mogą zobaczyć, jakie meble, przedmioty i artykuły gospodarstwa domowego były dostępne w tamtym okresie. To pozwala na lepsze zrozumienie, jak trudne warunki życia panowały wówczas w miastach.

Zmieniające się elementy wystroju w tej części wystawy stanowią odzwierciedlenie ewoluującej sytuacji politycznej, społecznej i ekonomicznej w okupowanym i walczącym kraju. Poprzez te zmiany można lepiej zrozumieć trudności, jakie napotykali mieszkańcy Polski w ciągu kolejnych lat wojny. Ekspozycja ukazuje, jak stopniowo pogarszały się warunki egzystencji, wskazując na problemy z zaopatrzeniem i rygory narzucone przez okupanta, ale także na sposób, w jaki ludzie radzili sobie z tymi trudnościami.
Jednym z centralnych punktów tej wystawy jest opowieść o czteroosobowej rodzinie Jankowskich, która staje się przewodnikiem w podróży przez lata okupacji. Ta historia opiera się na typowych przeżyciach polskiej inteligencji wojennej. Ukazuje zaangażowanie członków rodziny w antyniemiecką konspirację i cywilne formy oporu, takie jak tajne nauczanie. To również ważny wątek towarzyszący opowieści o losie ludności żydowskiej, której tragiczny los jest ilustracją dla przedwojennych sąsiadów.
Drugim ważnym elementem tej części wystawy jest rekonstrukcja sali lekcyjnej z okresu drugiej połowy lat trzydziestych. Dzięki precyzyjnemu odwzorowaniu scenograficznemu zwiedzający mogą zobaczyć, jak wyglądała ówczesna szkoła. Jednak to nie tylko statyczny pokaz - wykorzystanie relacji i wspomnień wprowadzonych w dziecięcą opowieść pozwala zrozumieć, czego nauczała szkoła i jakie wartości obywatelskie kształtowała wśród swoich uczniów.
W ten sposób, ta część wystawy nie tylko oddaje realia życia podczas II Wojny Światowej, ale również pokazuje, jak ludzie stawiali czoła trudnościom, angażując się w opór przeciw okupacji i podkreślając znaczenie edukacji oraz kształtowania postaw obywatelskich.
Drugim elementem jest sala lekcyjna, która reprezentuje typową klasę szkolną z czasów II Wojny Światowej. Dzieci mogą zobaczyć, jakie pomoce naukowe były w użyciu, jakie były warunki nauki i jakie tematy były omawiane na lekcjach. To pomaga zrozumieć, jak trudne było zdobywanie wiedzy w czasach wojny oraz jakie wyzwania stawiano przed edukacją młodych ludzi.
Cała ta specjalna przestrzeń "Podróż w czasie" stanowi istotną część głównej wystawy muzeum, która pomaga dzieciom i młodzieży lepiej zrozumieć historię II Wojny Światowej poprzez konkretne przykłady z życia codziennego i edukacji. To ważne, aby młodsze pokolenia miały szansę poznać historię i zapobiec jej powtórzeniu się w przyszłości.
Westerplatte
Ścieżka edukacyjna na Westerplatte jest ważnym elementem kompleksu muzealno-historycznego, który upamiętnia historyczne wydarzenia związane z Westerplatte. Poniżej przedstawiam kilka informacji na ten temat
Otwarcie: Ścieżka edukacyjna na Westerplatte została oficjalnie otwarta w czerwcu 2011 roku.
Cel: Głównym celem tej ścieżki jest zapewnienie zwiedzającym głębszego zrozumienia historii Westerplatte oraz wydarzeń z września 1939 roku.
Wystawa plenerowa: W skład ścieżki wchodzi wystawa plenerowa o nazwie "Westerplatte: Kurort – Bastion – Symbol". Ta wystawa koncentruje się na architekturze i topografii terenu Westerplatte, co pozwala lepiej zrozumieć, jakie wyzwania stawiano obrońcom tego miejsca.
Historia Westerplatte: Westerplatte to miejsce, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa, gdy niemieccy żołnierze zaatakowali polski garnizon stacjonujący na Westerplatte. To symboliczne miejsce jest ważne w historii Polski i II wojny światowej.
Zwiedzanie: Zwiedzając ścieżkę edukacyjną na Westerplatte, odwiedzający mogą zobaczyć replikę polskiej wartowni, koszary, fortyfikacje i inne elementy architektoniczne oraz topograficzne, które odgrywały kluczową rolę w obronie Westerplatte.
Edukacja: Cała ścieżka ma charakter edukacyjny i pomaga uczestnikom lepiej zrozumieć kontekst historyczny i militarne aspekty obrony Westerplatte.
Symbol: Westerplatte stało się symbolem polskiej determinacji i odwagi w obliczu agresji niemieckiej w 1939 roku i ma ważne miejsce w narodowej pamięci Polski.
Ścieżka edukacyjna na Westerplatte jest miejscem, gdzie można pogłębić swoją wiedzę na temat historii Polski i wydarzeń związanych z II wojną światową. To także ważne miejsce pamięci narodowej.
Ścieżka edukacyjna na Westerplatte
Ścieżka edukacyjna na Westerplatte, otwarta w czerwcu 2011 roku, stanowi ważne uzupełnienie wystawy plenerowej "Westerplatte: Kurort – Bastion – Symbol". Jej celem jest skoncentrowanie uwagi zwiedzających na architekturze i topografii tego historycznego terenu.
Westerplatte jest miejscem szczególnie znaczącym w historii Polski, ze względu na wydarzenia z września 1939 roku, które zapoczątkowały II Wojnę Światową. To właśnie tutaj polscy obrońcy stawili opór niemieckiej inwazji, broniąc się w trudnych warunkach przez kilka dni.
Ścieżka edukacyjna umożliwia zwiedzającym lepsze zrozumienie tego historycznego kontekstu. Skupia się na architekturze i układzie terenu, pozwalając odwiedzającym na lepsze poznanie samego miejsca i wydarzeń, które tu miały miejsce. Może to obejmować informacje o umocnieniach obronnych, układzie fortyfikacji, a także innych elementach topografii, które odgrywały ważną rolę w obronie Westerplatte.
Dzięki tej ścieżce edukacyjnej, zwiedzający mają okazję zgłębić historię Westerplatte i zrozumieć, jakie wyzwania stawiano przed obrońcami tego miejsca podczas września 1939 roku. To ważne, aby docenić bohaterstwo i poświęcenie ludzi, którzy walczyli w obronie Polski w tamtych trudnych czasach.
Wzdłuż ścieżki na Westerplatte umieszczono tablice informacyjne, które mają na celu przybliżenie zwiedzającym wyglądu półwyspu podczas walk wrześniowych 1939 roku. Jednocześnie ścieżka pełni rolę przewodnika po obiektach byłej Wojskowej Składnicy Tranzytowej, która działała na tym obszarze w latach 1926–1939, ułatwiając samodzielne zwiedzanie terenu.
Na tych tablicach znajdują się historyczne zdjęcia, szkice i mapy, które pozwalają na lepsze zrozumienie kontekstu historycznego. Informacje są dostępne zarówno w języku polskim, jak i angielskim, aby umożliwić zrozumienie historii Westerplatte także międzynarodowym zwiedzającym.
Historia Westerplatte sięga już połowy XIX wieku, kiedy to na tym terenie zaczęły powstawać pierwsze domy letniskowe. W tym okresie istniała także gospoda, w której goście mogli zarówno zjeść posiłek, jak i przenocować. Początkowo była to spokojna osada letniskowa i kąpielisko. Jednak w latach osiemdziesiątych XIX wieku rozpoczął się intensywny rozwój tego miejsca.
Kurort Westerplatte zaczął przyciągać coraz więcej gości, a jego wygląd i charakter uległy znaczącym zmianom. Wspomnianą przemianę zawdzięczamy gdańskiej spółce żeglugowej o nazwie Towarzystwo Żeglugi Parowej i Kąpielisko „Wisła”. To właśnie ta firma wybudowała wiele obiektów, które uczyniły z Westerplatte popularny kurort i uzdrowisko. Wśród tych obiektów były m.in. molo spacerowe z przystanią dla statków wycieczkowych, łazienki, dom zdrojowy z restauracją, hala plażowa, hotel, kąpielowe zakłady lecznicze, korty tenisowe i kręgielnia.
Ta część historii Westerplatte stanowi kontrast wobec dramatycznych wydarzeń września 1939 roku, kiedy to półwysep stał się miejscem heroicznej obrony przez polskich żołnierzy. Ścieżka edukacyjna pozwala zrozumieć, jak bardzo to miejsce zmieniło się na przestrzeni czasu, od kurortu do bastionu oporu podczas II Wojny Światowej.
Plaże na Westerplatte stały się popularnym celem letniego wypoczynku już w XIX wieku. Wtedy to zaczęły przyciągać gości z różnych zakątków Rzeszy Niemieckiej, Królestwa Polskiego oraz mieszkańców Gdańska. Te piękne plaże zapełniały się odtąd wielojęzycznym i kolorowym tłumem.
W sezonie letnim na Westerplatte można było spotkać ludzi z różnych narodowości i kultur, którzy przybywali tu, aby cieszyć się urokami nadmorskiego wypoczynku. Kąpieliska były wydzielone osobno dla pań, panów i rodzin, co przyczyniało się do komfortu wszystkich gości. Po orzeźwiającej kąpieli morskiej można było odpocząć w koszach plażowych.
Westerplatte stało się w krótkim czasie popularnym kurortem, a jego atrakcje można było cieszyć się przez cały rok. Poza tradycyjnymi kąpielami morskimi, kuracjusze mogli korzystać z różnych kąpieli leczniczych, takich jak solankowe, borowinowe, siarczanowe czy nasiadowe. To miejsce oferowało szeroki zakres usług zdrowotnych dla swoich gości.
Ponadto, oprócz kąpieli, osoby odwiedzające kurort mogły spędzać czas na spacerach lub przejażdżkach bryczką po promenadach i alejkach wytyczonych wśród lasów, które porastały półwysep aż do Wisłoujścia. To wszystko tworzyło nie tylko możliwość relaksu, ale również szansę na poprawę zdrowia i samopoczucia, co sprawiało, że Westerplatte było atrakcyjnym miejscem zarówno dla lokalnych mieszkańców, jak i turystów z dalszych zakątków.
Mimo idyllicznych pejzaży i uroków nadmorskiego kurortu, spacerujący po Westerplatte często napotykali na widoki, które nie kojarzyły się z typowym wypoczynkiem i rekreacją. Na horyzoncie pojawiały się konstrukcje schronów amunicyjnych i stanowisk artylerii nadbrzeżnej, które powstawały praktycznie równocześnie z budowlami kurortu. To były widoki, które przypominały o militarnej obecności na tym obszarze.
Idąc w kierunku kanału portowego, można było nawet natrafić na pozostałości szańców z drugiej połowy XVIII wieku, które zostały usypane na rozkaz Fryderyka Wielkiego, a następnie rozbudowane w okresie napoleońskim i w połowie XIX wieku. Te historyczne artefakty stanowiły świadectwo długiej i burzliwej przeszłości Westerplatte.
Niestety, począwszy od I wojny światowej, liczba gości na Westerplatte zaczęła maleć. Niepewna sytuacja polityczna w regionie, szczególnie wokół Gdańska, utrudniała masowe przyjazdy nad Bałtyk. Najlepsze lata kurortu stopniowo przemijały, a teren ten ewoluował w kierunku lokalnego kąpieliska. W roku 1919 część terenów Westerplatte stała się własnością polskiego Banku Związku Spółek Zarobkowych z Poznania. Ostatecznie jednak historia kurortu dobiegła końca w 1924 roku, kiedy to Rada Ligi Narodów podjęła uchwałę, przekazując obszar półwyspu Westerplatte Polsce w celu utworzenia tam Wojskowej Składnicy Tranzytowej. To było początkiem nowego rozdziału w historii tego obszaru, który stał się miejscem ważnych wydarzeń podczas II Wojny Światowej.
Po zakończeniu I wojny światowej, Konferencja Pokojowa w Paryżu, która obradowała od stycznia 1919 roku, podjęła decyzję o utworzeniu Wolnego Miasta Gdańsk. To było formalnie uregulowane przez Traktat Wersalski z 1919 roku. Zgodnie z postanowieniami traktatu, nad Wolnym Miastem sprawowała protektorat Liga Narodów.
Konwencja, która szczegółowo regulowała prawa Polski w obrębie Wolnego Miasta, zapewniała Rzeczpospolitej kontrolę nad strefą wolnocłową w porcie gdańskim. Całe Wolne Miasto było jednak objęte granicą celną Polski. Ponadto, Polska miała zagwarantowane prawo do korzystania z dróg wodnych, portu, urządzeń portowych, sieci kolejowej, poczty, telefonów i telegrafów, co umożliwiało prawidłowe funkcjonowanie handlu krajowego poprzez port Gdański. Postanowienia traktatu gwarantowały również poszanowanie praw obywatelskich ludności polskiej na tym terenie.
Dzięki tym ustaleniom Polska uzyskała dostęp do portu na terenie Wolnego Miasta Gdańska, co miało duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego kraju i umożliwiło mu korzystanie z kluczowego punktu handlowego na Bałtyku.
W czasie trwania wojny polsko-bolszewickiej, Polska potrzebowała dostaw sprzętu wojskowego, które docierały do niej z Francji, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Te dostawy odbywały się głównie za pośrednictwem kolei oraz drogą morską przez Gdańsk. Jednak w lipcu i sierpniu 1920 roku doszło do strajku niemieckich robotników portowych w Gdańsku, którzy odmówili rozładunku transportów broni.
W obliczu tych wydarzeń strona polska podjęła działania dyplomatyczne i uzyskała zgodę przedstawiciela Ligi Narodów w Gdańsku, Reginalda Towera, oraz dowódcy wojsk sprzymierzonych, Richarda Hackinga, na przysłanie do Gdańska polskiego oddziału wojskowego, który miał ochraniać transporty broni dla Polski. Oddział ten przybył do Gdańska we wrześniu 1920 roku i składał się z 60 żołnierzy. Został ulokowany w starych koszarach w Nowym Porcie, co spotkało się z oporem władz gdańskich.
W dniu 22 czerwca 1921 roku Liga Narodów uznała prawo Polski do posiadania na terenie Gdańska specjalnego miejsca przeznaczonego do przeładunku materiałów wojskowych oraz utrzymywania niewielkiego oddziału wartowniczego w celu ochrony tego miejsca. Nie określono jednak dokładnej lokalizacji przyszłej składnicy przeładunkowej. Wybór odpowiedniego miejsca stał się problematyczny, i w rezultacie, w grudniu 1922 roku Rada Ligi Narodów powołała komitet ankietowy, który miał za zadanie znalezienie właściwego miejsca w Gdańsku. Po dokładnej analizie różnych opcji uznano, że półwysep Westerplatte jest najlepszym miejscem na polską składnicę wojskową. Na tej podstawie w marcu 1924 roku Rada Ligi Narodów podjęła uchwałę o przekazaniu Polsce Westerplatte, z przeznaczeniem na miejsce przeładunku, magazynowania i ekspedycji materiałów wojskowych. W obowiązku wybudowania basenu przeładunkowego i linii kolejowej obciążono władze polskie i Wolne Miasto Gdańsk.
Westerplatte było wcześniej zamieszkałe przez miejscową ludność i polskich urzędników, którzy zajmowali tymczasowo budynki należące do polskiego rządu. W okolicach Westerplatte działały także niewielkie pensjonaty, pozostałości po dawnej funkcji kurortu. Dlatego ustalony na marzec 1925 roku termin przekazania półwyspu Polsce okazał się nierealny. Projekt ten spotkał się także z oporem części mieszkańców Gdańska, którzy obawiali się likwidacji kąpieliska i budowy składnicy, uważając ją za zagrożenie dla miasta.
W celu przygotowania terenu do budowy składnicy, kontradmirał Jerzy Zwierkowski został mianowany generalnym pełnomocnikiem ds. budowy. Priorytetem było wzniesienie nowego basenu portowego oraz magazynów przeznaczonych do przechowywania broni, amunicji i materiałów wybuchowych. Niektóre istniejące budynki mieszkalne miały być przekształcone w koszary dla oddziału wartowniczego, a pozostałe miały zostać zburzone.
Lokalizacja basenu amunicyjnego została wybrana na zachodniej części półwyspu. Mimo trudności związanych z opóźnieniami w dostawach materiałów budowlanych, budowę ukończono w listopadzie 1925 roku. Basen miał 10 metrów głębokości, a długość nabrzeża południowo-zachodniego wynosiła 300 metrów, południowo-wschodniego około 150 metrów, a północno-wschodniego 500 metrów. Wzdłuż nabrzeży zainstalowano 6 dźwigów portowych. W styczniu 1926 roku ukończono budowę linii kolejowej prowadzącej do składnicy, łącząc ją z basenem portowym i magazynami amunicyjnymi. Łącznie wybudowano 19 schronów amunicyjnych i 3 magazyny.
W październiku 1925 roku Rada Portu i Dróg Wodnych określiła granicę polskiej składnicy na Westerplatte, która biegła wzdłuż kanału portowego, przecinając się z nabrzeżem kontrolowanym przez Radę Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku. Granica ta następnie biegła wzdłuż plaży Zatoki Gdańskiej i przecinała nasadę półwyspu na wysokości Zakrętu Pięciu Gwizdków. Obszar w tych granicach miał powierzchnię 60 ha i obwód wynoszący 3,5 km. Polska otrzymała prawo wieczystej dzierżawy Westerplatte w dniu 31 października 1925 roku.
Rząd polski nie mógł budować na terenie składnicy obiektów o charakterze fortyfikacyjnym. Teren ten był niedostępny dla osób postronnych, a jedynie posiadający odpowiednią przepustkę mieli dostęp. W ramach rozwoju infrastruktury wybudowano stację kolejową, studnię artezyjską, stację transformatorową i elektrownię. Linia telefoniczna z Poczty Polskiej w Gdańsku została poprowadzona na teren składnicy, a następnie zainstalowano telefony we wszystkich obiektach i posterunkach. Cały teren składnicy został ogrodzony murem ceglanym o wysokości 2 metrów od strony kanału portowego.
Wzrost znaczenia Narodowych Socjalistów w Gdańsku od 1930 roku był wynikiem skomplikowanych czynników, które przyczyniły się do umocnienia pozycji NSDAP w tym regionie.
Na początku lat 30. Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza (NSDAP) była stosunkowo słaba w Wolnym Mieście Gdańsku i nie cieszyła się szerokim poparciem gdańszczan. Jednakże, sytuacja ta zaczęła się zmieniać, gdy do Gdańska przybył Albert Forster, mianowany gauleiterem partii w tym regionie na polecenie samego Adolfa Hitlera. Forster miał za zadanie wzmocnić pozycję NSDAP i zwiększyć jej wpływy. Dzięki jego działaniom oraz propagandzie, NSDAP zyskała na popularności.
W październiku 1930 roku odbyły się wybory do Volkstagu, w których NSDAP zdobyła aż 12 mandatów, co uczyniło ją drugą siłą polityczną w regionie. To było znaczącym sukcesem dla partii i dowodem na rosnące poparcie gdańszczan dla narodowych socjalistów.
Dodatkowo, wizyty niemieckich okrętów wojennych w Gdańsku w latach 30. również przyczyniły się do wzmocnienia niemieckiej obecności i wpływów w tym regionie. Pierwsza wizyta niemieckiego okrętu, "Hessen", miała charakter oficjalny i spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno ze strony władz, jak i ludności niemieckiej Gdańska.
W latach następnych, niemieckie okręty wojenne regularnie odwiedzały port gdański, co stanowiło ważny element demonstracji siły i wpływów Niemiec. Te wizyty były również sposobem na wyrażenie politycznych stanowisk w kwestii Gdańska.
Podsumowując, wzrost znaczenia Narodowych Socjalistów w Gdańsku od 1930 roku był efektem pracy Alberta Forstera i propagandy NSDAP, a także wpływu wizyt niemieckich okrętów wojennych, które podkreślały niemiecką dominację w regionie.
Rozbudowa obiektów obronnych na Westerplatte to ważny rozdział w historii tego miejsca, szczególnie w kontekście wydarzeń poprzedzających II wojnę światową. W okresie lata 1933 roku, dowództwo Polskich Sił Zbrojnych podjęło decyzję o wzmocnieniu obrony na Westerplatte. Plan zakładał budowę nowych koszar i wartowni, które miały stworzyć solidny pierścień obronny i zwiększyć skuteczność obrony składnicy.
Prace budowlane rozpoczęto w 1933 roku i zakończono w 1936 roku. Całe przedsięwzięcie było prowadzone w tajemnicy, co podkreślało jego strategiczne znaczenie. Nowoczesny system obronny został stworzony, mający na celu ochronę załogi Westerplatte przed potencjalnym atakiem.
W latach 1934-1936 służba w Wojskowej Składnicy na Westerplatte przebiegała relatywnie spokojnie. Zarówno stosunek władz miasta do załogi, jak i relacje żołnierzy z mieszkańcami Gdańska były poprawne, a nie notowano aktów przemocy.
Jednak wiosną 1939 roku, w obliczu zbliżającej się konfrontacji, składnica była już w stanie pogotowia. Podjęto szereg działań w celu wzmocnienia obrony, takie jak wprowadzenie systemu alarmowego w razie ataku, zaciemnienie terenu w nocy, kontrola pociągów wjeżdżających na teren składnicy, dozbrajanie stanowisk ogniowych, kontrola linii telefonicznych, a także usuwanie przeszkód z linii ostrzału karabinów maszynowych.
Jednym z istotnych wydarzeń tamtych dni był przyjazd niemieckiego okrętu "Schleswig-Holstein" do portu Gdańska 25 sierpnia 1939 roku. Choć wydawało się to być kurtuazyjną wizytą, okazało się, że to element większego planu. Okręt ten był wyposażony w potężne działa i miał znaczną załogę. Jego obecność napawała niepokojem władze polskie i załogę Westerplatte, gdyż nic nie wskazywało na pokojowy cel tej wizyty.
Długotrwała obecność "Schleswig-Holsteina" na Westerplatte wzbudzała obawy, zwłaszcza gdy okręt nie wydawał się przygotowywać do opuszczenia portu. Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta, a zarówno załoga składnicy, jak i władze polskie, zdawały sobie sprawę, że mogą być w obliczu rychłego ataku. To wydarzenie stanowiło preludium do wybuchu II wojny światowej i obrony Westerplatte, która stała się symbolem polskiego bohaterstwa i odporności.
Wojna
1 września 1939 roku, jeszcze przed wschodem słońca, na Westerplatte rozpoczęła się dramatyczna obrona. O godzinie 4:47 rano, komandor Gustav Kleikamp, dowódca niemieckiego okrętu "Schleswig-Holstein", kotwiczącego w kanale portowym na wysokości Twierdzy Wisłoujście, wydał rozkaz otwarcia ognia z dział artylerii głównej, średniej i lekkiej okrętu w kierunku Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Minutę później rozległy się pierwsze salwy dział okrętowych, a następnie działka przeciwlotnicze kalibru 20 mm dołączyły do ostrzału. Pociski spadały na południowo-wschodnią część półwyspu. Głównym celem tej około 7-minutowej kanonady było zniszczenie części muru składnicy, który stanowił przeszkodę dla atakujących niemieckich oddziałów z Kompanii Szturmowej Kriegsmarine pod dowództwem porucznika Wilhelma Henningsena. Dodatkowo, z przeciwnej strony kanału portowego, na przeciwko Westerplatte, karabiny maszynowe otworzyły ogień w kierunku składnicy.
Rozpoczęcie tego ataku było początkiem heroicznej obrony Westerplatte, która stała się symbolem polskiego oporu w obliczu niemieckiej agresji w pierwszych dniach II wojny światowej. Niemniej, ta pierwsza falowa ataku okrętu "Schleswig-Holstein" była tylko preludium do trwającej przez dni oblężenia, podczas której polscy obrońcy stanęli twarzą w twarz z przeważającymi siłami niemieckimi i walczyli dzielnie, opóźniając postępy wroga i zdobywając uznanie za swoją niezłomność i bohaterstwo.
W trakcie ataku niemieckiego na składnicę, polska załoga była tylko częściowo przygotowana na gwałtowny i potężny ostrzał. Major Henryk Sucharski natychmiast wydał rozkaz ogłoszenia alarmu bojowego, co doprowadziło do szybkiego obsadzenia przygotowanych pozycji obronnych przez żołnierzy. Kiedy niemiecka piechota ruszyła do ataku krótko po zakończeniu ostrzału ze strony okrętu, polscy obrońcy byli już gotowi na swoich stanowiskach.
Główny ciężar niemieckiego natarcia skierowany był na placówki obronne o nazwach "Fort", "Prom" i "Wał", a także na Wartownię nr 2, które znajdowały się na głównym kierunku ataku. Inne punkty oporu polskie nie były bezpośrednio na tym szlaku natarcia niemieckiego. Niemniej jednak, były one narażone na ostrzał z ciężkich karabinów maszynowych wroga, które były umieszczone w budynkach po drugiej stronie kanału portowego, w Nowym Porcie.
Skuteczny ogień polskiej ciężkiej broni maszynowej i ręcznej broni maszynowej, wspierany później przez moździerze, zadawał znaczne straty nacierającym niemieckim plutonom. Niemcy ponieśli dużo ofiar, w tym rannych i zabitych, pomimo kilkakrotnych prób wsparcia artyleryjskiego ze strony pancernika "Schleswig-Holstein". Niemniej jednak nie byli w stanie przełamać linii obrony polskiej i zostali zmuszeni do wycofania się na swoje pierwotne pozycje.
W kolejnym ataku, który miał miejsce o godzinie 8:55, Niemcy byli bardziej ostrożni i postępowali wolniej, wykorzystując lepiej dostępne osłony terenowe. Niemniej jednak i tym razem ponieśli znaczne straty, ponieważ ich natarcie zostało powstrzymane przez ogień broni maszynowej na Wartowni nr 1, nr 2 i nr 5, a także na placówkach obronnych "Wał", "Fort" i "sierżanta Deika". Niemieckie oddziały ponownie musiały się wycofać i schronić się za Mewim Szancem.
Pierwszy dzień obrony Westerplatte dobiegał końca, a polscy żołnierze, mimo przewagi wroga pod wieloma względami, nie ulegli. Choć ponieśli pewne straty - 4 zabitych i 4 rannych, utracili placówki "Wał" i "Prom", oraz jedyną armatę kalibru 75 mm uszkodzoną w ostrzale z okrętu "Schleswig-Holstein", która skutecznie niszczyła niemieckie gniazda karabinów maszynowych na Nowym Porcie - wypełnili swoje główne zadanie. Utrzymali się przez 12 godzin, byli zmęczeni, ale gotowi do kontynuacji walki, oczekując na nadejście odsieczy. Straty niemieckie szacowane były na około 16 zabitych i 120 rannych żołnierzy, co stanowiło ponad 50% stanu wyjściowego niemieckiej kompanii szturmowej.
Drugi dzień obrony rozpoczął się na Westerplatte względnie spokojnie, bez zapowiedzi najtrudniejszego dnia dla załogi Składnicy. Dopiero około południa artyleria pokładowa pancernika "Schleswig-Holstein" wszedł do akcji, jednak nie przeciwko Westerplatte, lecz przeciwko polskim pozycjom w okolicach Gdyni. W tym czasie polscy żołnierze wykorzystujący krótszy okres spokoju, zajmowali się konserwacją i naprawą broni. Niektórzy mogli nawet zjeść ciepły posiłek w koszarach, podczas gdy ci, którzy nie byli na służbie, mieli okazję odpocząć. Obsady Wartowni i placówek nadal czuwały przez cały dzień, jednak nie dostrzegły ewakuacji części ludności cywilnej z Nowego Portu przed godziną 15. Ta pozorna cisza była jedynie preludium do nadchodzącej burzy, gdyż Niemcy przygotowywali nalot bombowy na polskie pozycje obronne.
Około 17.30 z lotniska pod Słupskiem wystartowało 58 bombowców nurkujących Junkers Ju-87B. Samoloty zostały dostrzeżone przez obrońców Westerplatte około godziny 18. Wkrótce potem maszyny, jeden po drugim, przeszły do nurkowania, rozpoczynając bombardowanie z wysokości około 4 tysięcy metrów. Polscy żołnierze szukali schronienia w przygotowanych schronach w pobliżu swoich pozycji bojowych.
Bombardowanie koszar i Wartowni nr 5 przez niemieckie bombowce było pierwszym dramatycznym etapem drugiego dnia obrony Westerplatte. W początkowej fazie ataku, bombowce nie trafiły dokładnie w koszary, ale kolejne bomby były już celne. Pomieszczenia na wyższych piętrach koszar zostały znacznie uszkodzone, ale budynek jako całość nie ucierpiał znacząco.
Niestety, Wartownia nr 5 była bardziej narażona i doznała bezpośrednich trafień dwóch bomb o masie 50 kg, co doprowadziło do całkowitego zniszczenia obiektu. Spośród załogi wartowni tylko dwóch żołnierzy przeżyło, choć z poważnymi ranami. W wyniku tego nalotu zniszczeniu uległa także sieć wodociągowa i kuchnia, co sprawiło, że żołnierze musieli radzić sobie z poważnym brakiem wody i ograniczonym dostępem do żywności.
W trakcie trwającego około 30 minut bombardowania zginęło 10 obrońców Składnicy, a 6 odniosło rany. Nalot miał także ogromny wpływ na psychikę żołnierzy. Było to traumatyczne przeżycie, które paraliżowało wielu z nich, co utrudniło organizację obrony. W tej sytuacji, gdyby Niemcy ruszyli do szturmu, załoga Westerplatte znalazłaby się w bardzo trudnym położeniu. Jednakże tego dnia nie doszło do niemieckiego ataku.
W obliczu oczekiwanej kontynuacji niemieckiego natarcia, major Sucharski zdecydował się na spalenie ważnych dokumentów i szyfrów, a następnie rozważył kapitulację Składnicy. Ta decyzja została jednak odrzucona przez kapitana Franciszka Dąbrowskiego, co doprowadziło do kontynuacji obrony. Noc z 2 na 3 września minęła stosunkowo spokojnie, a załoga nadal utrzymywała swoje pozycje, choć szok po bombardowaniu powoli mijał.
Kolejne dni obrony Westerplatte to czas utrzymywania pozycji przez załogę, która była okresowo narażona na silny ogień nieprzyjaciela. Niemcy w tym czasie wzmacniali swoje siły, co stwarzało jeszcze większe wyzwanie dla obrońców. Pierwsza wymiana ognia z broni maszynowej miała miejsce jedynie w nocy z 3 na 4 września. Rano 4 września torpedowiec T-196 oraz trałowiec "Von der Groeben" otworzyły ogień w kierunku Westerplatte z Zatoki Gdańskiej, ale choć była to uciążliwa kanonada, nie spowodowała poważniejszych szkód. Tego samego dnia niemieckie ciężkie moździerze zajęły pozycje w okolicach Twierdzy Wisłoujście.
5 września rozpoczęło się spokojnie, ale około godziny 9 niemiecka artyleria kalibru 105 mm z Wisłoujścia rozpoczęła ostrzał Westerplatte. Choć nie spowodował on poważniejszych uszkodzeń ani strat wśród obrońców, był bardzo wyczerpujący dla zmęczonych polskich żołnierzy. Sytuacja rannych stawała się coraz gorsza, a brak odpowiednich środków medycznych, wody i narzędzi chirurgicznych uniemożliwiał operacje. Obawiano się rozwoju gangreny u rannych.
Noc z 5 na 6 września przyniosła próbę podpalenia lasu na Westerplatte przez Niemców, który utrudniał im obserwację i celowanie. Cysterna z substancją łatwopalną miała być wtoczona na półwysep, ale doszło do przedwczesnej eksplozji, co spowodowało pożar, ale szybko zgasł.
6 września Niemcy ponownie ostrzeliwali Westerplatte ciężkimi moździerzami z Wisłoujścia, ale ich skuteczność była niewielka. Jednakże jeden z pocisków uszkodził Wartownię nr 2 i ranił jedną osobę w budynku koszar. Po godzinie 15 Niemcy podjęli kolejną próbę podpalenia lasu, używając dwóch cystern wypełnionych substancją łatwopalną. Obrońcy zareagowali natychmiast, otwierając ogień z ciężkiej broni maszynowej i działka przeciwpancernego. Cysterny eksplodowały, wywołując pożar, ale szybko został opanowany. Wieczór i noc minęły spokojnie.
Nad ranem 7 września okręt "Schleswig-Holstein" ponownie otworzył ogień w kierunku Westerplatte, a strzały z ciężkich karabinów maszynowych wznosiły się nad Nowym Portem. O godzinie 5.00 niemiecka piechota rozpoczęła ostrożne przemieszczanie się w kierunku polskich pozycji, ale została zatrzymana przez ogień z Wartowni nr 1 i 2 oraz placówek "Fort", Bieniasza i Deika. "Schleswig-Holstein" skierował swoje działa na Wartownię nr 2, poważnie ją uszkadzając. Około godziny 7.00 Niemcy rozpoczęli wycofywanie się, chronieni ogniem działek przeciwlotniczych okrętu. Po odejściu Niemców ponownie próbowali podpalić las, ale również ta próba zakończyła się niepowodzeniem.
Sytuacja obrońców Westerplatte stawała się coraz trudniejsza. W systemie obrony nie działały już Wartownie nr 2 i 5, a Wartownie nr 1 i 4 były uszkodzone. Stan rannych pogarszał się, brakowało wody, lekarstw i środków opatrunkowych. Major Sucharski podjął decyzję o kapitulacji, co zostało ogłoszone przez wywieszenie białej flagi w oknie budynku koszar. Załoga Westerplatte zgromadziła się przed koszarami na ostatniej zbiórce, a następnie została odtransportowana w niemiecką niewolę. Rannych przewieziono do gdańskich szpitali, a oficerów i szeregowych umieszczono w więzieniach.
Podczas heroicznej obrony Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte poległo 15 polskich żołnierzy, a 26 zostało rannych, choć prawdopodobnie było ich więcej. Szacuje się, że po stronie niemieckiej zginęło około 50 żołnierzy, a 121 zostało rannych, ale te liczby pozostają niepotwierdzone. Niemcy zaangażowali w atak na Westerplatte około 2700 żołnierzy, w tym marynarzy, policjantów i innych.