Wyszukiwarka
- Gaz Pieprzowy Dla Kobiet 20ml HPE SZMINKA dla dziewczyn do samoobrony
- Gaz pieprzowy Police Perfect Guard 1000 żel 55 ml
- Strzała z włókna szklanego tarczowa 30 cali
- Reximex Pistol Mag magazynek do wiatrówki PCP RP, RPA
- PAGONY pochewki stopień wojskowy St KAPRAL wz 93
- GAZ PIEPRZOWY PREDATOR 50ml STRUMIEŃ G-032
Producenci
Zaloguj się
Pilchowice Mission Inpossible
Cena regularna:
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Most kolejowy w Pilchowicach
Wiadukt kolejowy w Pilchowicach stał się jednym z największych hitów turystycznych w Kotlinie Jeleniogórskiej podczas wakacji 2020 roku. Przed nim regularnie tworzyły się długie kolejki chętnych turystów, którzy pragnęli zrobić sobie zdjęcie przy tym imponującym obiekcie.
Dla wielu turystów było to odkrycie, ponieważ wcześniej nie byli świadomi istnienia tego pięknego wiaduktu ani uroku okolic Wlenia. To miejsce zyskało na popularności dzięki pewnym planom filmowym z udziałem aktora Toma Cruisa, które przyciągnęły uwagę mediów i podróżników. Jednakże, zanim te informacje się rozprzestrzeniły, niewielu ludzi znało te tereny, nie zdając sobie sprawy z uroku przyrody, piękna przyrody i wielu atrakcji, jakie tam czekają.
Wiadukt w Pilchowicach stał się symbolem regionu, zachęcając turystów do odwiedzenia Kotliny Jeleniogórskiej i odkrycia jej uroków. To doskonały przykład, jak znane osobistości i media społecznościowe mogą wpłynąć na popularność i atrakcyjność turystyczną danego miejsca, a jednocześnie pomóc w promocji mniej znanych, ale równie urokliwych miejsc.
W latach 1905–1906 wybudowano most jako część linii kolejowej Jelenia Góra–Żagań (Kolej Doliny Bobru), której budowa trwała od 1902 roku. Most ten jest podobny w konstrukcji do mostu w Racławicach Śląskich, który został oddany do użytku w 1904 roku. Opiera się na dwóch filarach z betonu i kamienia, oddalonych o 85 metrów, na których spoczywa główna część mostu. Ta główna część to 135-metrowa, nitowana stalowa konstrukcja kratowa o parabolicznym kształcie. Całkowita długość mostu wynosi 151,68 metra, a szerokość to 4 metry.
Most znajduje się około 40 metrów nad dnem zbiornika, co czyni go jednym z najwyższych mostów w kraju. Pierwotnie stał nad suchą doliną, która została zalana wodą po otwarciu zapory w Pilchowicach w 1912 roku. Ta zapora, zaprojektowana przez profesora Ottona Intzego, była największą kamienno-betonową zaporą w Europie i była powiązana z linią kolejową, która miała zapewnić do niej dostęp. Most został oficjalnie otwarty 16 listopada 1912 roku w obecności cesarza Wilhelma II.
W pobliżu mostu znajduje się przystanek kolejowy Pilchowice Zapora. W 1945 roku, wycofujący się Niemcy próbowali wysadzić most, ale nie odnieśli sukcesu. Szkody zostały szybko naprawione po wojnie, a w 1946 roku przywrócono ruch kolejowy. Jednak od końca 2016 roku linia kolejowa przez ten most została wyłączona z ruchu rozkładowego ze względu na zły stan. Ostatnie przejazdy specjalne miały miejsce w 2017 roku. Istnieją plany rewitalizacji tej linii kolejowej i przywrócenia jej do działania, w tym samorząd województwa dolnośląskiego zabiegał o przejęcie linii w celu rewitalizacji na potrzeby Kolei Dolnośląskich.
Ten most był używany przy kręceniu filmów, takich jak "Skąpani w ogniu" (1963) i "Kocham kino" (1987), a także został odwzorowany w grze komputerowej "Zaginięcie Ethana Cartera". W pobliżu mostu kolejowego toczy się akcja powieści kryminalnej "Zapora" autorstwa Huberta Hendera (2013).
Most jako sceneria filmu Mission: Impossible
W roku 2020 pojawiły się doniesienia o planach wykorzystania mostu w filmie "Mission: Impossible 7". Informacje te zostały pierwotnie ujawnione przez Piotra Rachwalskiego, który pełnił funkcję prezesa Kolei Dolnośląskich w latach 2014–2019. Według tych planów twórców filmu, miała zostać sfilmowana scena wysadzania mostu. W związku z tym, w dniu 13 grudnia 2020 roku przedstawiciele Wojska Polskiego wzięli udział w oględzinach mostu. Istniała wizja, że po zniszczeniu istniejącego mostu, miałby zostać wzniesiony nowy obiekt, a środki na ten cel mieli pochodzić z funduszy krajowych.
Wiadukt kolejowy w Pilchowicach o Tom Criuse
Jeszcze we wrześniu 2019 roku ambasador USA Georgette Mosbacher napisała list do polskiego ministra kultury, w którym prosiła o współpracę z producentami filmowymi. Krótko po tym zdarzeniu, kierownik produkcji zwrócił się do spółki PKP SA, która w ciągu jednego dnia wskazała most w Pilchowicach jako potencjalną lokalizację do wykorzystania.
Pod koniec lipca producent polskich ujęć do filmu przestał zaprzeczać i oficjalnie potwierdził plany dotyczące realizacji scen na moście, w tym również plan zniszczenia mostu oraz budowy nowej konstrukcji.
Most był wpisany do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Wiadomości o planowanym zniszczeniu mostu i związana z tym aktywność protestacyjna spowodowały rozpoczęcie procedury mającej na celu wpisanie go do rejestru zabytków. Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska wystąpiła z wnioskiem w tej sprawie.
Przeciwko planom zniszczenia mostu protest wyraził również dr Miles Oglethorpe, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego, który napisał list do premiera Mateusza Morawieckiego w lipcu 2020 roku.
Ekspertyza wykonana na zlecenie producentów filmu przez dr. inż. Józefa Rabiegę z Katedry Mostów i Kolei Politechniki Wrocławskiej wykazała, że most wymaga jedynie niewielkich napraw, a jego konstrukcja ma dużą wartość historyczną.
W czerwcu 2020 roku, marszałek województwa dolnośląskiego, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska oraz przedstawiciele obiektów znanych z Mapy Zabytków Techniki, podpisali porozumienie w celu utworzenia Dolnośląskiego Szlaku Zabytków Techniki, który miał obejmować także most w Pilchowicach. W momencie zawarcia tej umowy, most był niedostępny dla zwiedzających, ale stan techniczny obiektu był dobry - wymagała jedynie wymiany drewniana nawierzchnia, co było rutynową pracą konserwacyjną. Most znalazł się również na liście dziedzictwa technicznego Dolnego Śląska.
W lipcu 2020 roku, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Paweł Lewandowski, potwierdził informacje o planach zniszczenia mostu w celach filmowych dla produkcji "Mission: Impossible 7". Wypowiedział zdanie, że "Nie każda stara rzecz jest zabytkiem". Jednocześnie, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe, do których należał most w tamtym czasie, oświadczył, że głównym celem spółki było przekazanie linii kolejowej województwu dolnośląskiemu, które wyraziło chęć reaktywacji ruchu kolejowego. Jednocześnie spółka wskazała, że jeśli inny podmiot zadeklaruje finansowanie odbudowy mostu (w przypadku jego zniszczenia), to spółka jest otwarta na taką ofertę. W początkach sierpnia, reżyser filmu, Christopher McQuarrie, stwierdził, że most jest w złym stanie, nie jest godny statusu zabytku i nie jest nawet oryginalną konstrukcją z początku XX wieku. Dodał, że zniszczenie mostu przyniesie korzyści sztuce, polskiej gospodarce i środowisku.
Wobec tych planów zniszczenia mostu krytyczne stanowisko zajął radny wojewódzki Patryk Wild, a także posłowie Małgorzata Tracz i Robert Kwiatkowski. Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska w lipcu 2020 roku zawiadomiła wojewódzkiego konserwatora zabytków o potencjalnych uszkodzeniach mostu, podejrzewając celową dewastację. Plany zniszczenia mostu spotkały się również z dezaprobatą Stowarzyszenia Naukowych Archeologów Polskich oraz Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce. Dwudziestu dziewięciu naukowców z całego kraju wystosowało apel do premiera Mateusza Morawieckiego, wzywając do powstrzymania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przed wydaniem zgody na zniszczenie mostu. W sierpniu 2020 roku, wiceminister kultury i generalna konserwator zabytków, Magdalena Gawin, zapewniła, że most nie może być zburzony, ponieważ od marca 2020 roku jest objęty tzw. "ochroną tymczasową" w związku z rozpoczętą procedurą wpisu do rejestru zabytków.
Fundacja Thesaurus złożyła pozew przeciwko PKP PLK (Polskie Linie Kolejowe) w sprawie ochrony konstytucyjnego prawa do korzystania z narodowego dziedzictwa oraz zakazu podejmowania przez PKP PLK jakichkolwiek działań, które mogą prowadzić do zniszczenia tego dziedzictwa. Fundacja domaga się także zakazu wydawania zgód na takie destrukcyjne działania przez podmioty trzecie. Ponadto, fundacja zgłosiła możliwość popełnienia przestępstwa związanego z obietnicą udzielenia korzyści majątkowej o wartości 7 milionów złotych przez prezesa polskiej firmy zaangażowanej w produkcję filmu. Fundacja kwestionuje także działania wiceministra kultury, Pawła Lewandowskiego, oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, oskarżając ich o niedopełnienie obowiązków.
W odpowiedzi na rozwijającą się sytuację wokół mostu w Pilchowicach, w sierpniu PKP PLK zaproponowało producentom filmu wykorzystanie zabytkowego mostu w Stobnicy, który znajdował się na rozebranej linii kolejowej Wronki–Oborniki. Jednak producenci filmu ogłosili, że rezygnują z poszukiwań alternatywnego mostu dla potrzeb produkcji. Dolnośląska Wojewódzka Konserwator Zabytków podjęła decyzję 18 sierpnia, wpisując most w Pilchowicach do rejestru zabytków. Wcześniej odmówiła uznania producentów filmowych za stronę postępowania, co uniemożliwiło im odwołanie się od decyzji.
Z ostatniej chwili
Firma PLK SA, działając w porozumieniu z Ministerstwem Infrastruktury, przekazała nieodpłatnie na okres 30 lat dwa odcinki linii kolejowej. Pierwszym z tych odcinków jest trasa o długości ponad 30 kilometrów, biegnąca między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim. Na tej trasie ruch pasażerski był zawieszony od roku 2016. Zarządzanie tą linią zostało przekazane Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei (DSDiK).
Drugi odcinek to 15-kilometrowy szlak między Kłodzko Nowe a Stronie Śląskie, który nie obsługiwał pociągów pasażerskich od roku 2004. DSDiK również przejęła zarządzanie tą trasą. Warto jednak zaznaczyć, że pozostały odcinek tej linii, o długości około 12 kilometrów, nadal pozostaje w gestii PLK SA i jest wykorzystywany w ruchu towarowym przez pociągi, które obsługują kopalnię kruszywa.
Przekazanie tych odcinków tras kolejowych organom samorządowym może przyczynić się do przywrócenia ruchu pasażerskiego na tych liniach, co może przynieść korzyści dla mieszkańców regionu oraz poprawić dostępność transportu kolejowego.
Dla mieszkańców Wlenia, Lwówka Śląskiego i innych miast powiatu lwóweckiego to moment historyczny. Po latach izolacji komunikacyjnej pojawia się szansa na znacznie łatwiejszy dojazd do pracy, szkół, placówek medycznych i urzędów. Rewitalizacja linii kolejowej nr 283 stanowi krok naprzód i jest finansowana z funduszy Unii Europejskiej.
Po przekazaniu zarządzania tą linią Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei, spółka ta ogłosi przetarg na prace rewitalizacyjne. Chociaż pierwszy krok został już zrobiony przez przejęcie linii przez samorząd dolnośląski, na razie trudno jest podać dokładny termin rozpoczęcia prac rewitalizacyjnych i przywrócenia ruchu pociągów na tej trasie. Jednak perspektywa rewitalizacji linii kolejowej daje nadzieję na poprawę dostępności transportu publicznego i ułatwienie codziennego życia dla mieszkańców tego obszaru. To z pewnością ważny krok w kierunku rozwoju infrastruktury komunikacyjnej i poprawy jakości życia w regionie.
Trochę historii. Ukłon dla przedsiębiorców
Kolej Doliny Bobru, znana z pięknego wiaduktu oraz malowniczego krajobrazu, miała swoje korzenie w staraniach różnych interesariuszy. Przedsiębiorcy, prowadzący kamieniołomy w okolicy, właściciele lwóweckiego browaru, leśnicy, organizacje turystyczne i władze lokalne wspólnie zabiegali o budowę linii kolejowej, która miała połączyć Lwówek Śląski i Wleń z Jelenią Górą.
Decyzja o budowie zapory wodnej w Pilchowicach w roku 1900 była kluczowym momentem, który przyspieszył ten proces. Niemiecki rząd podjął decyzję o natychmiastowej budowie kolei, która miała służyć do transportu materiałów budowlanych, a także stanowić motywację do rozwoju przemysłu i turystyki w regionie.
Budowa kolei rozpoczęła się w 1904 roku i trwała przez pięć lat. Było to ogromne przedsięwzięcie, które wymagało budowy wielu mostów, w tym imponującego wiaduktu w Pilchowicach, który był jedynym na tej linii o konstrukcji łukowej odwróconej. Ponadto wybudowano okazały wiadukt nad szosą w Pilchowicach oraz wydrążono trzy tunele. Wzdłuż trasy kolejowej powstało siedem stacji kolejowych, w tym m.in. Jeżów Sudecki, Siedlęcin, Pilchowice-Zapora, Nielestno, Wleń, Marczów, Dębowy Gaj oraz Lwówek Śląski.
Kolej Doliny Bobru od razu zdobyła popularność wśród turystów, którzy zachwycali się widokami i malowniczymi krajobrazami, przez które przejeżdżali. Podróżując tą trasą, pasażerowie mieli okazję zobaczyć piękne strumienie, mosty, które wiodły nad rwącą rzeką, oraz wiszący most nad Jeziorem Pilchowickim. To wszystko sprawiało, że podróż koleją była niezapomnianym przeżyciem.
Kolej Doliny Bobru nie tylko ułatwiła transport w regionie, ale także stała się ważnym elementem kulturowego i krajobrazowego dziedzictwa Dolnego Śląska, przyciągając turystów z różnych miejsc. Jej historia to cenna część dziedzictwa kolejowego tego obszaru.
Linia kolejowa z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego była w eksploatacji aż do roku 2016. Niestety, z powodu złego stanu technicznego torowisk i infrastruktury kolejowej, konieczne było zamknięcie tej trasy dla ruchu kolejowego. Po jej zamknięciu, torowiska stopniowo zarastały roślinnością, a podkłady kolejowe były narażone na kradzieże. Stacje kolejowe i inne obiekty na trasie zaczęły popadać w ruinę, co stanowiło kolejny problem związanego z brakiem utrzymania i nadzoru nad linią kolejową.
Sytuacja ta jest przykładem tego, co może się stać, gdy nie dba się o infrastrukturę kolejową i nie inwestuje się w jej utrzymanie. Przywrócenie takiej linii do użytku często wiąże się z kosztownymi pracami remontowymi i modernizacją, co jest istotne dla zapewnienia bezpiecznego i wydajnego ruchu kolejowego.